
Gówniana seria WC nigdy się nie skończy. Tym razem wersja wiejska tudzież leśna. Różowa dziunia rozmyśla na swym tronie. O zgrozo. Jak to się może skończyć?

Dla tych, co wątpili, że Dziunie rozmyślają - oto co się urodziło :) I wszystko jasne.

Zaniedbałam trochę linki zgłoszone na n-klasa.blog.pl (choć konkurencja je zauważyła:) Każdy z nas chciałby mieć swojego przyjaciela. Co zrobić, gdy nie ma się własnego? Poszukać - najlepiej największego!

Masochistyczne zdjęcie zamyka dzisiejszy poranek... Bo nie dość, że Sylwek chce mieć wielkiego, to lubi być krzywdzony i kopany. Zatem - kto chętny?
Werbalna kopanina dozwolona :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz